Marcowi ulubieńcy PM...

Witajcie kochani,

Czy ktoś będzie zdziwiony, jak napiszę, że ten czas szybko leci, i niewiarygodne jest to, że już mamy wiosnę. Dla mnie akurat dobrze, bo ja zimy to nie lubię, i uwielbiam, kiedy mam za oknem bardzo dużo słońca.
Chciałabym dziś przedstawić ulubieńców miesiąca. Serie ulubieńców nie będą tylko kosmetyczne, ale również filmowe, serialowe, muzyczne. 
Dobra przedstawiłam Wam założenia i przechodzę do rzeczy:



1) Lakier luxe nr.684 ,
 cena ok. 5 zł Biedronka:

Piękny różowy mleczny kolor, nie daje on pełnego krycia, nawet po 2 warstwach, ale daje efekt czystych i świeżych dłoni. Dłonie pomalowane tym lakierem powinna nosić każda zadbana kobieta. Pasuje do stylizacji codziennych jak i wieczorowych. Nadaje się dla Pań, gdzie w miejscach pracy mają ścisły dress code, jak i dla dziewczyn chodzących do szkoły, i dla całej reszty kobiet. Jest wprost idealny. To właśnie ten lakier miałam najczęściej w marcu. Niestety nie mogę Wam napisać jak ten lakier spisuje się pod względem trwałości na paznokciach, ponieważ ja posiadaczka żelu na naturalnej płytce nie mam problemu z odpryskiwaniem lakieru. Polecam polecam polecam.

2). Yves Rocher- pomadka ochronna z masłem Karite, 
cana ok. 7 zł

Bardzo dobra pomadka nawilżająca, odżywcza dzięki zawartemu w niej masełku Karite. Przy kuracji jaką obecnie stosuje "na piękną buzię" moje usta wymagają bardzo nawilżenia i jest to odpowiednia forma, gdy jestem poza domem. Spisuje się świetnie. A co do zapachu... hmm dla mnie pachnie właśnie takim kremowym produktem, po prostu masełkiem Karite;p

3) Nuxe, reve de miel, multiodżywczy balsam do ust:

Pisałam o tym cudotwórczym słoiczku podczas Christmas Time i pomysłu na prezent. Nie zmieniam na jego temat zdania, mam nadzieję, że wystarczy mi do końca mojej kuracji bo nie wyobrażam sobie swoich ust bez niego. Zachowuje się jak opatrunek!! Moje usta są wdzięczne za aplikację tego produktu. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat tego produktu zapraszam do recenzji :TUTAJ

4) Nivea, masełko do ust Vanilla & Macadamia, 
cena: ok 10 zł

Ostatni już ulubieniec do pielęgnacji ust. Moja obsesja produktami pielęgnacyjnymi do ust tym razem wyszła mi na dobre, ten produkt jest wart polecenia. Uwielbiam go za zapach, konsystencje i to jak wygląda na ustach. Gdy mam ochotę (zazwyczaj w weekendy) zrobić sobie jakiś "mocniejszy" makijaż, przez cały marzec stosowałam właśnie to masełko jako mój "kolor" na usta. Niestety wszystkie pomadki kolorowe, ze względu na złą kondycję ust poszły w odstawkę i cudem okazało się właśnie to masełko. Ładny błysk i troszkę rozbiela- rozjaśnia usta. Dla mnie jak najbardziej na tak. Polecam każdej z Was ( o ile jeszcze nie próbowałyście). Masełko dostępne jest w wielu wersjach zapachowych i zapewne dla każdej z Was znajdzie się coś miłego.

5) Masło do ciała Avon Cocoa Butter,

O tym masełku pisałam stosunkowo niedawno post na blogu więc odsyłam do linku:TUTAJ

6) Mydło Dove,

No tak, lubię mydło:) Ostatnio zastanawiałam się nad swoimi wyborami pod względem zapachów, i doszłam do wniosku, że z wiekiem jednak to się diametralnie zmienia, bądź po prostu nudzi? :P Wybory kosmetyczne opierały się przede wszystkim na zapachach kremowych i świeżych. Zakochałam się w takiej czystości i kremowości!! Mydełko Dove oprócz uroczego zapachu ma również zaletę taką, że moim skromnym zdaniem jest ono inne niż wszystkie. Po prostu moja skóra po nim nie wymaga natychmiastowego nawilżenia. Wiadomo to jest mydło, i nie koniecznie działa wyjątkowo na skórę, ale za TO mydło warto wydać to 4.50 zł.

7) Filmy:
W tym miesiącu naprawdę udało mi się sporo obejrzeć ciekawych pozycji.

Polecam Wam: 
"Księżna" z 2008r. Piękna historia, piękne stroje i trudne wybory głównej bohaterki.

"Potępienie", z lekkim dreszczykiem, zaskakująca fabuła i daje do myślenia

 "Śniadanie u Tiffany'ego", jest ktoś kto tego filmu jeszcze nie oglądał?? Jeśli tak to koniecznie nadrabiajcie tą zaległość. No wspaniałe lata 60-te , wspaniała główna bohaterka i wspaniały Tiffany! Film został inspiracją dla mnie na zakupach, ale o tym w innych postach.

8) Serial:

Tylko jeden "Słodkie kłamstewka" 5 sezonów dobrego serialu,ale nagrywają 6-ty, o 5 nastolatkach i ich "kłamstewkach", nie obejrzałam, jeszcze wszystkich odcinków (zostało mi 10 z 5 sezonu), ale co odcinek zadaję sobie pytanie kim jest ten -A. W sumie nie tylko ja sobie zadaję to pytanie, ponieważ i główne bohaterki sobie je zadają.

9) Muzyka:

W tym miesiącu chodziły mi po głowie 4 piosenki:

- Magnus Clarson- live forever- To jest moja sentymentalna, wspaniała piosenka


- Mr. Big- Wild World - kolejny staroć, ale bardzo dobrze mi się kojarzy z dziecięcych lat:


- Kendji : Dwie ostatnie piosenki, z mega przystojnym Panem o uroczym uśmiechu: 

Andalouse:


Color Gitano


10) Jedzenie:

Hmm z samego jedzenia za dużo nie ma, bo w sumie mogę Wam napisać, że zakochuje się w kaszy jaglanej dzięki przepisom z KASZOMANII. Ale mogę Wam polecić moją herbatkę, Savanah karmelowa. Wieczorem do YouTuba bądź do książki pasuje idealnie. Jest przecudowna a jej zapach unosi się w powietrzu i niesamowicie relaksuje. Jeśli lubicie smakowe herbatki to spróbujcie może i Wam przypadnie do gustu.

Dobrze kochani, dotarliśmy do końca wspaniałej 10. Jestem nabuzowana pozytywną energią na kolejny miesiąc i życzę Wam tego samego. A jacy są Wasi ulubieńcy miesiąca?

Pozdrawiam
PM :* 

Popularne posty