14 luty...

Witajcie kochani,



Chciałabym poruszyć  bardzo ważny temat, bynajmniej w mojej opinii ważny. Otóż walentynki, cudowny czas, czerwono, serduszkowo, słitaśnie i cukierkowo. No wspaniały wspaniały czas... dla dzieci w podstawówce. :) Tak tak nie pomyliście się czytając ten wstęp. A wiecie dlaczego dla najmłodszych? Bo wtedy się przeżywa ten stres związany z wrzuceniem walentynki dla "ukochanego" w karton ;p i to roznoszenie po klasach... No coś pięknego: stres, zawstydzenie, różowe policzki u dziewczyn. Tak było za moich czasów w szkole. Niestety z wiekiem coraz gorzej to znosiłam, może to było też związane z tym, że nie potrafiłam siebie zaakceptować, swojego wyglądu, swojej "urody", i wiedziałam, że ludzie roznoszący walentynki po klasie nie wypowiedzą mojego imienia i nazwiska. Jednak zdarzało się zdarzało, ale co z tego, jak już one nie cieszyły? Przynajmniej mnie... do dziś wspominam jedną walentynkę od kolegi, pamiętam jakie ona we mnie uczucia wzbudziła, najpierw zaskoczenie a później łzy. I ta moja młodzieńcza bezradność... W liceum już nie czekałam na walentynkę, bo już zaczęłam rozumieć słowo: "kocham Cię", i sens kiedy powinno być wypowiadane.  Przestałam widzieć jakiekolwiek dobre strony tego dnia, nie dlatego, że byłam "singielką z wyboru" czy "buntownicą", bo nawet będąc w związku nie miało ono dla mnie wiekszego znaczenia. Dlaczego zapytacie?


 Otoż, odpowiedź jest bardzo prosta, codziennie powinniśmy sobie mówić te magiczne słowa, wypowiadane tak górnolotnie 14 lutego. Jak ja widzę te wystawy wypchane serduszkami, to nóż mi się w kieszeni otwiera. 
I nagle znów wszystkie pary się kochają, tak to wieczne awantury, ale 14 luty okazuje się być tak wyjątkowym dniem, że nikt nie pamięta o tych awanturach i przykrościach, a najlepsze jest to w tym wszystkim, że 15 luty i nagle przypominają się te wonty i fochy...grrr. Czy nie jest łatwiej wyluzować i po prostu nie kłócić się wcale? bądź (wiadomo, że nie ma związku bez awantury) ale jeśli już się ona pojawi no to ją od razu wyjaśnić i dojść do jakiegoś kompromisu, i rozwijać tą swoją miłość także 23 marca i 16 listopada?:) Oczywiście, że łatwiej. 
Walentynki są świętem komercyjnym i nie zmienię swojego zdania już na pewno. 
Kochajmy się cały rok i nie mówię tylko o związkach, ale także kochajmy swoją rodzinę i przyjaciół, powtarzajmy Im jak najwięcej, że jesteśmy wdzięczni, że SĄ! :)

Tegoroczne walentynki, spędzę jak najbardziej w miłosnej atmosferze!!! Bo będą Oni M&M i będziemy się bawić do białego rana właśnie z Nimi :) I serduszka będą ale w powietrzu :) a nie na papierkach :) I mój 14 luty będzie na 100% udanym dniem. 

Pozdrawiam i ściskam :) 
Czarny charakter M :) 


P.S. kto nie widział filmu, to niech sobie obejrzy :) :D

Popularne posty