niedziela, 31 sierpnia 2014

Jesienna wishlist...

Witajcie kochani,
Pierwszy raz na moim blogu sezonowa tzw. chciejlista :) Jesień polubiłam za klimat, który możemy stworzyć. Zaczynamy:


1) Świeczka Yankee Candle, Soft blanket. Przecudowny zapach cytrusa, wanilii i ciepłego bursztynu. 

2) Za noszenie bluz też lubię jesień, a w tym sezonie marzy mi się neutralna i ciepła.
link 


3) W tym sezonie postawię na wygodę. I te spodnie mi w tym pomogą:


4) Nike Dunk High AC jeden z ładniejszych ich modeli. Me serce należy do nich.

link 


5) Tak modne w tym sezonie, trampki na koturnie. W każdym sklepie jest ich coraz więcej i tutaj nie będzie problemu, żeby dobrać idealny dla siebie model

6) Ponieważ jesień to idealna pora na ostrzejszą pielęgnację postawię na ten tonik złuszczający. Cena lekko wygórowana ale czego się nie robi, żeby twarz była wypielęgnowana i zdrowa.


I to wszystko, czego bym zamarzyła na tegoroczną jesień. :) Jedno z wyżej wymienionych będzie pewnie moim prezentem urodzinowym, który sobie sama sprawię. 

Pozdrawiam M :*



piątek, 29 sierpnia 2014

PaniMagdalenaa poleca...

Witajcie kochani,
Seria PaniMagdalenaa poleca część druga. Nie będzie tego wiele, ale jak już będzie to coś czego jestem pewna, i przekonana, że nie popełniam błędu polecając Wam to:


1. Magda na zimno to jest blog dziewczyny, którą jestem zauroczona. Uwielbiam jej każdy post a ten: Dla mojego misia wszystko" wymiótł wszystko. Zachęcam Was do poczytania Jej postów. To jest kolejna osoba która pisze to co myśli i nie boi się niczego...
2. Po sukces na szpilkach kolejny, blog który już samą nazwą odniesie sukces. We wrześniu wprowadza bardzo fajny projekt, dla każdego z nas. Zapraszam do lektury.
3. Stayflay, 8 pytań na które każdy z nas powinien znać odpowiedź. Ja jeszcze nie odpowiedziałam, ale zbieram się zbieram...
4. Serial "Blondynka" do oglądania TUTAJ. Uwielbiam ten spokój, który panuje w tym serialu. I pomimo tego, że nie jestem przekonana do polskich produkcji tak ten serial, jest bardzo dobry. 

Pozdrawiam :*
M


Tag domowy

Witajcie kochani,
dziś przyjemnie, krótko i na temat. 

1)Dwa obowiązki domowe, które lubisz robić w domu.
- Gotować obiady, piec i prasować (idealna żona;p)


2)Dwa obowiązki domowe, których nie lubisz robić w domu.
- Zmywać, zamiatać


3)Czy lubisz gotować? Jeśli tak to jaka jest Twoja popisowa potrawa?
- kocham gotować, popisowa potrawa to krem z pomidorów. A piec też kocham i tutaj popisowe są torty.

4)Podziel się dwoma trikami a'la Perfekcyjna Pani Domu
Mam jeden trik bo perfekcyjną Panią Domu to ja nie jestem
- Ocet i woda w torebeczce i wkładam w nią słuchawkę od prysznica

5)Wymień dwóch ulubieńców domu
- Blender mój największy przyjaciel. Blenduje wszystko co mi pod rękę wpadnie. 
- Zmywarka- z racji, że nie cierpię zmywać zmywarka jest moim ulubieńcem w domu.


6)Mieszkanie czy dom?
-Dom, zdecydowanie. Mieszkam w bloku i już mam dość. Marzy mi się także ogródek pełen lawendy.


7)Kto prowadzi budżet domowy?
- Ja sama


8)Pedantka czy bałaganiarz?
- Pedantka z rozsądkiem. Nie przesadzam, ale uwielbiam mieć porządek.


9)Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?
- Piętrowy, w skandynawskim stylu <3


10)Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykujesz do dziś?
- Jeszcze nic nie wyniosłam, ale wyniosę pieczenie ciast w każdy weekend.

Pozdrawiam Was serdecznie
M :*

wtorek, 26 sierpnia 2014

PaniMagdalenaa i wiedza użyteczna...

Witajcie kochani,
Dziś dostałam , od kolegi (którego pozdrawiam), kolejną dawkę ważnych informacji. 



Życiowe? :) 

Pozdrawiam 
 M:)


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Nowości Ziaja...

Witajcie kochani,
dziś kolejna dawka nowości z Ziaja.Zapraszam do sklepu : Ziaja. Cudownie się zapowiadają te mydełka:

Mydła do rąk aqua formuła

Grapefruit z zieloną Miętą mydło do rąk w żelu

cena 6.10zł      

-Zapewnia właściwą higienę dłoni.

-Chroni skórę przed wysuszeniem.
-Łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty.
-Nadaje skórze czysty, pełen energii zapach.

 Tamaryndowiec z zieloną Pomarańczą mydło do rąk w żelu
cena 6.10zł        

-Zapewnia właściwą higienę dłoni.
-Nawilża skórę po każdym myciu.
-Łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty.
-Nadaje długotrwałe uczucie orzeźwienia.
 Herbata z Cynamonem kremowe mydło do rąk

cena 6.10zł
-Zapewnia właściwą higienę dłoni

-Nawilża i pielęgnuje skórę po każdym myciu.
-Łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty.
-Nadaje skórze ciepły, cynamonowo-herbaciany zapach.

  Moringa z Kokosem mydło do rąk w żelu

cena 6.10zł       
-Zapewnia właściwą higienę dłoni
-Pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku.
-Łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty.
-Nadaje skórze wyjątkowy, kokosowy zapach.




Twój program blokuje obrazki



Pozdrawiam M :* 

PaniMagdalenaa i wiedza użyteczna...

Witajcie kochani,
Dziś kolejne zdanie podpatrzone na blogu. Tym razem blog M.ORTYCJI.

Młodość nie wieczność, a starość nie radość....

Pozdrawiam
M :*

czwartek, 21 sierpnia 2014

PaniMagdalenaa i wiedza użyteczna...

Witajcie kochani,

Dziś całkiem serio i poważnie. Czytałam bardzo interesujący post na blogu cudownej kobiety Hedonistki o pewności siebie i o całej tej otoczce i ujęło mnie bardzo jej zdanie: pozwólcie, że zacytuję:
"jeśli ktoś po Was jedzie, współczujcie mu, bo jest bardzo nieszczęśliwym człowiekiem".

Zdanie zapada w pamięć i na dodatek strasznie podnosi na duchu. 
Uwielbiam Ją czytać i po prostu jestem niesamowitą szczęściarą, że spotkałam Jej bloga!. Dziękuję Ci!! 

Pozdrawiam Was, miłego dnia kochani :)
M:* 

wtorek, 19 sierpnia 2014

PaniMagdalenaa i wiedza użyteczna...

Witajcie kochani,
Dziś przedstawię Wam bardzo ważne zdanie, które wczoraj widziałam na jednym ze zdjęć, nadmienię, że to była reklama kawiarni:

Zaproś Go na kawę, zanim inna zaprosi Go na lody. 

Dziękuję bardzo, wiecie co macie robić koleżanki :)

Pozdrawiam M :*

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nowości Ziaja...

Witajcie kochani,
Chciałabym przedstawić Wam kolejne nowości z firmy Ziaja, może tym razem coś Wam przypadnie do gustu. Oto link do sklepu.

Ziaja Yego Żel 3 w 1 pod prysznic dla mężczyzn twarz ciało włosy 

Preparat o precyzyjnym działaniu pielęgnującym i nowoczesnej recepturze. Zapewnia skuteczną higienę twarzy, ciała oraz włosów. Rekomendowany dla aktywnych i dynamicznych mężczyzn.

AKTYWNOŚĆ
Ekstrakt z aloesu i allantoina o działaniu nawilżającym i kojącym.
Wzmacniający kompleks witamin: E, C, B3, B5, B6.
Substancja antybakteryjna i przeciwgrzybicza - Undecylenamidopropyl Betaine.
Energetyzujący, szyprowy zapach.
Skutecznie myje i pielęgnuje włosy i skórę. Zapewnia uczucie higienicznej świeżości. Jest neutralny dla warstwy ochronnej naskórka. 
Nie narusza naturalnego pH.

EFEKT
Głęboko oczyszczona skóra głowy i ciała.
Włosy świeże i miłe w dotyku.
Estetyczny, zadbany wygląd.

SPOSÓB UŻYCIA: 
W zależności od potrzeby, rozprowadzić preparat na mokrych  włosach i skórze głowy lub twarzy i ciele. Masować do uzyskania piany. Dokładnie spłukać ciepłą wodą.


Twój program blokuje obrazki



*Promocja do wyczerpania zapasów.
Ziaja antyperspirant BLOKER do stóp 

Preparat blokujący nadmierne pocenie się stóp oraz neutralizujący nieprzyjemny zapach stóp.

KURACJA PRZECIWPOTNA
Oleuropeina - substancja o aktywności przeciwbakteryjnej.
Citronellyl Methylcrotonate - skuteczny bloker przykrych zapachów.
Bez alkoholu i barwników.

JAK DZIAŁA?
Ogranicza wydzielanie potu.
Neutralizuje nieprzyjemny zapach.
Skutecznie zapobiega jego powstawaniu.
Pozwala utrzymać świeżość stóp na dłużej.

SPOSÓB UŻYCIA:
Bloker stosować na noc, w zależności od potrzeb - codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Nanieść na czystą i suchą skórę i przestrzenie między palcami. Pozostawić do wyschnięcia. Nie stosować na skórę podrażnioną. Nie aplikować preparatu powtórnie rano.

Twój program blokuje obrazki

Całuje pozdrawiam M :*

środa, 13 sierpnia 2014

czwartek, 7 sierpnia 2014

PaniMagdalenaa i wiedza użyteczna...

Witajcie kochani,

Czy wiesz, że jeśli masz 3 zł to tak samo jakbyś miał/a 3 euro??

Jeśli nie wiesz to już wiesz ;) I nie wnikaj po prostu tak jest :)

Pozdrawiam, mojego dobrego znajomego, który tą wiedzę usłyszał i mi ją przekazał... :))  

Pozdrawiam i ściskam
M :* 

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Odgruzować się...czy się nie odgruzować...

Witajcie kochani,

Opowiem Wam coś: Przeczytaj ten tekst z przymrużeniem oka :P 
Wracasz do domu (jesteś kobietą), już na klatce schodowej na pierwszym piętrze dopada Cię niechęć wszystkiego i ledwo co dochodzisz do swoich drzwi. Mozolnie szukasz kluczy, przekręcasz powoli zamek wchodzisz. Cisza... Ściągasz buty i zostawiasz wszystko przy drzwiach i idziesz do pokoju, żeby położyć się i odpocząć. Leżysz i myślisz: kurde ale ciężki dzień, kurde jakbym mieszkała piętro wyżej bym już nie weszła, kurde dlaczego jest mi tak gorąco, kurde chyba się starzeję, kurde mogłoby popadać nie ma czym oddychać. Ok... leżysz wciąż, nie masz siły ruszyć ręką. Patrzysz na swoje dłonie i widzisz odpryśnięty lakier na paznokciach, myślisz: łeee... nikt w pracy nie zauważył nie muszę go zmywać. Patrzysz dalej oj robi się niebezpiecznie włosy na nogach już zaczynają być widoczne nawet w ciemnym pokoju.Myślisz... łeee jutro założę długie spodnie, żeby nikt tego nie zauważył :) Widzisz stopy a tam ...ughhh może to właśnie przez to mnie tak bolą te nogi. Jutro założę trampki nikt nie zobaczy. Zaczyna dzwonić Twój telefon, kurde przecież zostawiłam go w torebce przy drzwiach. Nie zwracasz na to uwagi leżysz jak żaba na liściu. Minęły dwie godziny stwierdziłaś, że Ci strasznie niewygodnie w tych ciuchach w których byłaś w pracy i zaczyna się wszystko wtapiać w Twoją skórę....



Znacie to?? znacie to okropne uczucie, kiedy nic Wam się nie chce?? I tak naprawdę najlepiej byłoby gdyby teraz przystojny sanitariusz podjechał do Ciebie i podłączył Ci kroplówkę żebyś nie musiała pić i jeść. 
Ale ale.. niestety nadchodzi rzeczywistość a nie świeżo upieczony student ratownictwa medycznego :)
Oczywiście post jest do osób, które nie mają dzieci. Ponieważ wtedy raczej na dzień leżenia jak żaba na liściu nie można sobie pozwolić i nawet się nie chce, ponieważ wiesz, że masz do spełnienia najpiękniejszy obowiązek na świecie: BYCIE MAMĄ.

Dalszy ciąg historii: budzisz się rano, głodna, z brudnymi włosami, uklejona, i na dodatek wściekła kiedy widzisz ten odpryśnięty lakier. I idziesz do łazienki i zaczynasz rozmawiać ze sobą, dlaczego byłam taka głupia i nie odgruzowałam się wczoraj??!! miałam cały dzień dla siebie, ale niee oczywiście Magdusia woli leżeć z dupskiem niż doprowadzić się do ładu.Co sobie ludzie pomyślą? 

Czy nie lepiej byłoby, gdybyś po prostu wzięła ten zmywacz i na leżąco zmyła ten lakier?? Czy nie lepiej byłoby gdybyś każdego dnia pod prysznicem lekką tarką przejechała swoje stopy?? Czy nie lepiej, żebyś poszła na wosk do kosmetyczki wtedy nie ma problemu z włosami na nogach co dwa dni?? Oj oczywiście, że lepiej. Ale w naszej głowie od razu układa się myśl, że przecież nikt mnie nie zauważy, że przecież nic się nie stanie, że nie wychodzę na drugi dzień nigdzie, nie muszę być piękna.

Otóż odpowiedź jest bardzo prosta, odgruzowywanie się jest o wiele gorsze i bardziej czasochłonne niż systematyczność w naszej pielęgnacji. Jak się zmusić to tejże systematyczności, bardzo łatwo: wystarczy, że będziemy sobie powtarzać, że wszystko co robimy, robimy tylko i wyłącznie dla siebie. I tak każdego dnia. Tarkę powiesić przy prysznicu, żeby przypominała nam o tym, że zadbane stopy to komfort chodzenia.Myślisz, że sąsiad dzień po pedicure powie CI: O matko Magda, ale masz czadowe stopy? Robiłaś coś z nimi?. Myślicie, że sąsiad zauważy zrogowaciałą piętę, bądź brak naskórka na pięcie??. no nie.Wniosek: robisz to dla siebie.  Możesz zapisać się na kilka wizyt do przodu u kosmetyczki na wosk i zawiesić kartkę na lodówce, żebyś pamiętała. A zmywacz do paznokci (najlepiej z gąbeczką w środku, żeby nie szukać już wacików) postawić koło łóżka i w przypadkach wielkiego niedowładu po prostu sięgnąć po niego rączką ze swojego łóżka, a nie wstydzić się kolejnego dnia przed np. klientami. 

Pamiętajcie wszystko robimy dla siebie, a nie dla kogoś. To Ty masz się dobrze czuć w swojej skórze! :*
Buziaki
M :* 


piątek, 1 sierpnia 2014

Motywacja...cała smutna prawda!!!

Witajcie kochani, 
Motywacja... taaaa...moje ulubione słowo. Widzę, słyszę je częściej niż reklamy na Polsacie ( a one są serio co chwilę). 
P.S. Jeśli masz słabe nerwy i masz się na mnie obrazić to tego nie czytaj! 

Dobra zacznę od początku. Nasza ciocia Wikipedia pisze:
"Motywacja  stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania, to wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. To wewnętrzny stan człowieka mający wymiar atrybutowy.
Procesy motywacyjne ukierunkowują zachowanie jednostki na osiągnięcie określonych, istotnych dla niej stanów rzeczy, kierują wykonywaniem pewnych czynności tak, aby prowadziły do zamierzonych wyników (zmiana warunków zewnętrznych, zmiana we własnej osobie, zmiana własnego położenia). Jeśli człowiek jest świadomy wyniku wykonywanych czynności, wówczas ten wynik nazywa się celem. Proces motywacyjny składa się z zespołu pojedynczych motywów. Motywem nazwać zaś można przeżycie pobudzające człowieka do działania lub powstrzymujące go, lub przeszkadzające jego wykonaniu."
A gdy wchodzę na Fb wygląda to tak: 


Cały You Tube i cały internet został zapchany zdjęciami dziewczyn przed i po metamorfozie, trenerki fitnessu przygotowują filmiki z ćwiczeniami, dla leniwych, żeby już nie myśleć tylko po prostu włączyć PLAY i ćwiczyć.  Dziewczyny!  które się motywują nawzajem, czy Wy na prawdę myślicie, że to jest szczere?. Ja nie. I o tym właśnie dziś chciałam napisać. Przecież dziewczyny nie są takie szczere i cudowne cukierkowe. Przecież kurcze co druga chce aby Wam się powinęła noga (ja nie! ja mam to w nosie) . Ojej, teraz połowa moich koleżanek się na mnie obrazi, druga połowa dziewczyn zacznie się kłócić z koleżankami. No cóż taka prawda. Stańcie sobie przed lusterkiem i powiedzcie w sobie samej w oczy!" Ej chcę żeby moja koleżanka X wyglądała jak super sex bomba. Chcę żeby wszyscy faceci się za nią oglądali. Oj chyba podrzucę jej jeszcze kilka dobrych filmików z ćwiczeniami, żeby były lepsze efekty". Udało się?? 
Jeśli tak to napisz do mnie na adres: magdalena-kowalkiewicz@wp.pl będziemy przyjaciółkami. Jeśli nie to czytaj dalej. 
Okej przeszliśmy najtrudniejsze czyli prawda w oczy. Ale ale nie to, że ja hejtuje. Hejtowanie jest niemodne i tego nie robię. Ja podziwiam wszystkie te dziewczyny, które na profilach i fun pagach piszą że potrzebują pomocy, dziewczyny co jeść na śniadania, dziewczyny nie mogę schudnąć co robić. Oj kochane moje kochane. Wiecie co ja Wam polecam. Ja super trenerka osobista PaniMagdalenaa??
Zasada jest prosta... zostańcie przed tym lustrem rozbierzcie się i popatrzcie na siebie. Uśmiechacie się czy macie jedną brew (jeśli umiecie- żółw za to) podniesioną i usta raczej mają kształt literki O a nie półksiężyca? Dobra to ubierzcie się i na spokojnie zastanówcie się co możecie z tym zrobić? Po pierwsze badania: czy nie macie jakiejś choroby która może spowolnić Wasze dążenie do ideału?. Po drugie ideał, bierzecie kartkę małą piszecie na niej datę i swoją wagę oraz wymiary. Chowacie w dobre miejsce i tyle. Jeśli uważacie, że dieta 300 kcal będzie dla Was idealna  to mylicie się oczywiście. I teraz bardzo ważne: Podnosicie głowę do góry, uśmiechacie się i tak trzymamy trzymamy ... trzymamy... nie opuszczaj!! No uśmiechaj się dużo, ubierz się w swoje ulubione ciuchy, umaluj się i zdobywaj świat a nie oglądaj tych motywacji,  które i tak nie pomagają! Ponieważ co z tego, że obejrzysz jak i tak to nie Ty jesteś na tych zdjęciach. Jeśli już kilka dni wytrzymasz z tym uśmiechem i głową do góry. To rozbierz się jeszcze raz przed lustrem i teraz na siebie popatrz. Widzisz się troszkę inaczej niż kilka dni temu?? Oczywiście ponieważ widzisz swój piękny uśmiech i to, że naprawdę jesteś cudowną kobietą. A nie zakompleksioną dziewczyną oglądającą motywacje i ćwiczenia różnych kobiet. 
A teraz jak było ze mną: każdego dnia gdy szlam do łazienki, brałam prysznic. A na przeciwko jego jest wielkie lustro. Widziałam się od góry do dołu jak sam Pan Bóg mnie stworzył. I niestety od razu zaczynał się zły dzień. Widziałam, że wszystko mi nie pasuje. Mój wyraz twarzy mógłby popsuć dzień każdemu, nawet największemu optymiście w moim mieście. I tak pół życia. I oczywiście na fb wszystkie motywacje wyklikane przeze mnie : "lubię to!", w ulubionych filmiki dziewczyn ćwiczących  i moje podejście: tak będę z nimi ćwiczyć. Ale: 

Cóż i tak mijało sporo czasu. Później problemy ze zdrowiem bo jednak to ja uznałam, że dieta 300 kcal będzie dla mnie odpowiednia. I się posypało: anemia, zapalenie oskrzeli, od razu po tym zapalenie płuc. 2 miesiące wyciągnięte z życiorysu. Później miesiąc na łapanie jakichkolwiek sił żeby ustać dłużej niż 30 min na nogach po tej cudownej antybiotykoterapii. Okej wróciłam do żywych. I na dworze dużo słońca, ja cieszę się, że mogę wyjść i się tymi promieniami ogrzewać. A nie leżeć w łóżku jak zdechła ryba brzuchem do góry. I co dalej: o kurczę wypadałoby się wbić w coś z krótkim rękawkiem i odkryć kolana. Kolana nigdy nie były u mnie moją zgrozą więc bez problemu znajduję sobie coś odpowiedniego. Ale koszulka , kurde dlaczego wszystkie na lato mam tak obcisłe.. no to po kilkunastu przebraniach znajduję kilka odpowiednich. I moja myśl: Magda Ty grubasie. I tak znów myśl, że może dieta 300 kcal będzie sukcesem:D ale wizja mojej mamy, która polowała na mnie żeby tylko znów mi zrobić badania i udowodnić, że jestem głupia była gorsza. No to cóż. Przestałam oglądać motywacje, wykasowałam z ulubionych filmiki. Nie mam nic. Kolejne dnia mijały mijały, zbliżało się wesele moich przyjaciół. 3 dni przed weselem stwierdziłam, ze przymierzę sukienkę. i co? O kurczę leży jak ulał. cudownie będę się w niej dobrze czuć i dobrze w niej wyglądam. I Magda mądra głowa stwierdziła, że jednak przez 3 dni postosuje dietę 300 kcal. Dumna z siebie przychodzi sobota, ja umalowana, uczesana proszę rodzicielkę o to żeby mnie zapięła w sukience... i co?? "Magda czy Ty przymierzałaś sukienkę wcześniej?" nie może mnie dopiąć. I czerwone lampki w głowie bęk bęk bęk... Magda mamy problem, za mało czasu na to żeby wymyślić coś innego i zostałam tylko ja w swojej sukience i lustro. Cóż poryczałam się ale to nie pomogło mi w tym, że jednak obwód mojego ciała się zmniejszył. Dobra zdeterminowana mówię mamie: mamo zapinaj, damy radę, to na bank cycki to przez nie ten problem. Zapięta, wybawiona, nic nie jadłam na weselu :P ale wesele było niesamowite:* Dwa dni później wyjazd nad morze. I znów ten ból: plaża, magda, kostium kąpielowy... grrr o zgrozo. Moje koleżanki szczupłe a ja?? ;/ no dobra nie mogłam tego pokazywać. Musiałam być silna. No i przemogłam się rozebrałam się na tej plaży. Wysmażyłam wszystko i zadowolona wróciłam z wakacji. I poszłam do lustra po powrocie i spojrzałam na siebie: fakt, że się krzywo opaliłam to tylko i wyłącznie moja wina, źle rozsmarowałam krem z filtrem. Ale Magda TY masz cycki urosły CI? ee nie nie zmieniłaś rozmiaru od 3 lat. Kurdę serio są fajne a czemu ich nie widziałaś wcześniej? ;/ no bo rzecz jasna uwagę moją skupiałam na fałdkach na brzuchu i nie umięśnionych ramionach. Dobra dobra dzwonię do mojego księcia: "kotku co lubisz najbardziej w moim ciele?" oczywiście byłam pewna, że odpowie: "cala dla mnie jesteś idealna" więc uprzedziłam Go i poprosiłam o to aby powiedział, co najbardziej mu się we mnie podoba, nie będę zła.Odpowiedź :"TWOJE PIERSI MISIU"   No to ja z doświadczenia swojego i nie tylko wiem, że przy drastycznym odchudzaniu zmniejszają się najpierw piersi. Wiem zero w tym logiki. Przecież odchudzam brzuch a nie cycki;P! no nic, myślę dalej. Jeśli zgubię biust to może się okazać, że już jednak nie będę taka pociągająca dla Księcia ( wkurzy się jak to przeczyta) no i myślę dalej. Zgubą mą są ramiona i brzuch... ok, to dajemy. Odpalam: You Tuba i wpisuję ćwiczenia klatka piersiowa, plecy. O kurde mam i trwają 10 min o słodki losie idealnie! To jest własnie filmik dla mnie. Dalej szukam filmiku tej samej trenerki na brzuch... jest ! i tez trwa 10 min. Dobra mam ćwiczenia jestem szczęśliwa. I wiecie co nie będę Wam wrzucać zdjęcia owsianki  i zdrowych śniadań, bo nienawidzę owsianki. Nie będę Wam pisać: " kochani sukcesem jest  5 posiłków dziennie" oczywiście może i jest, ale ja i tak nie będę ich tyle jadła bo nie mam na to czasu i ochoty. Cały dzień myśleć o tym, że powinnam jeść 5 posiłków! w dupie to mam. Jem mniej bo tak i koniec. Nie jem słodyczy i nie piję napojów słodzonych i gazowanych. I ćwiczę swoje słodkie 20 min dziennie i jestem zadowolona z tego, co się dzieję. Czuję się dobrze w swoim ciele. Nie będę Was oszukiwać: dziewczyny musicie tak jak ja wstawać o 5 rano biegać godzinę, tak jak ja oczywiście następnie jeść śniadanie najlepiej owsiankę, o taką:

Później ćwiczę z Ewcią, następnie jeszcze z HPBA i jeszcze pyknę sobie 4 razy w tygodniu na siłkę a co mi tam. Karnet mam wykupiony na cały rok więc wykorzystuję. Przypadkiem dostałam własnie taki prezent ten karnet, serio to był przypadek.

Nie nie dziewczynki nie moja bajka. Nie wstaję o 5 wstaję o 8, nie biegam bo jest mi niewygodnie, wolę wypić kawę. Jem śniadanie: parówki:D i nie chodzę na siłownię bo nie lubię tego. Jem i mój metabolizm wrócił do normy po diecie 300 kcal. Ćwiczę co mi się podoba i jestem szczęśliwa.


Nie wiem, czy ten potok słów, który został tutaj wylany dał Wam do myślenia ale wiem, że choć 1/4 z Was zgodzi się ze mną, że tak jest:) Motywacje nie motywują a rzadko kto będzie Was w tym dopingował. Przecież każdy chce być najlepszy! To Ty musisz się dobrze czuć z tym co robisz! To Ty musisz być szczęśliwa!! To Ty musisz wstawać i mieć uśmiech na twarzy i świecące oczy! Głowa do góry, pierś do przodu, banan przyklejony do twarzy i dajesz, dajesz, dajesz! Nie poddawaj się.

Wasza trenerka M :*