Opowiem Wam bajkę....

Dawno dawno temu za górami za lasami żyła sobie księżniczka... Księżniczka nie mogła się doczekać kiedy wreszcie zatańczy ze swoim ukochanym na najpiękniejszym balu w całym roku w noc sylwestrową. Była to dla niej bardzo wyjątkowa noc ponieważ w jej rodzie w sylwestra właśnie wszystkie księżniczki zostają proszone o rękę przez swoich ukochanych. Ale niestety księżniczka dzień przed sylwestrem się strasznie rozchorowała i nie było szans aby ją wyciągnąć z łóżka. Ojciec król zarządził sprowadzić wszystkich medyków z pobliskich księstw. I tak się stało... Przyjechało setki w dniu sylwestra do Księżniczki i księżniczka została uzdrowiona. Ciszyli się wszyscy z królestwa. Król Ojciec nie mógł wyjść z podziwu jak pięknie wygląda Jego córka w tym ważnym dniu. Księżniczka została poproszona o rękę przez swojego ukochanego.  I żyli długo i szczęśliwie...
the end.

Tak własnie to jest bajka bo życie pokazuje całkiem inny scenariusz. W sylwestra byłam na jednym antybiotyku tylko że byłam aktywna. normalnie funkcjonowałam okazało się, że miałam zapalenie górnych dróg oddechowych. Nie minęło kilka tygodni dopadło mnie zapalenie oskrzeli i tutaj zostałam wyłączona z pracy i z życia. Siedziałam grzecznie w domu i się kurowałam za pomocą drugiego już antybiotyku. I Tydzień po skończeniu antybiotyku , otrzymałam antybiotyk już 3 najpierw z zarzutami, że mam po raz drugi zapalenie górnych dróg oddechowych, ale nie pasowała do tego 39 stopniowa gorączka utrzymująca się już 5 dni. I siedzę i kwiczę z zapaleniem płuc!!!!!!!!!! Czy nie jest uroczo tak?? Dziś widząc swoje wyniki morfologii stwierdziłam, że żelazo popełniło samobójstwo ;) na rzecz wysokiego OB i CRP co nikogo nie dziwi w moim stanie. Tylko martwi mnie fakt, że mam 4 antybiotyk zapisany... ;/ Mam nadzieję że  niedługo Wam napiszę "i żyli długo i szczęśliwie" do mojej bajki tego sobie życzę. 

Całuję;* PM

Popularne posty